Odwiedzin: ...
Zbieram okruchy: takie różne różności codzienności, wkurwienia i radości, miłości i miłostki, kilka słów z przyjacielem i kilka z wrogiem, skrawek duszy półartystycznej
czwartek, 25 stycznia 2007
"Po deszczu"


co zrobić, żeby przeczytać ->
środa, 24 stycznia 2007
Jeszcze tylko krótka informacja dla tych, co by chcieli dostęp do *ściśle prywatnego*: z powodu długich przerw w odwiedzaniu sieci nie jestem w stanie udostępniać wejścia nowym (ewentualnym) chętnym. Z powodu długiej nieobecności system zamknął mi konto pocztowe i usunął wszystkie wiadomości, więc jeśli nawet ktoś wcześniej napisał, to i tak wcięło...
No, to tak: jestem właśnie na gościnnych występach (wizyta u siostry, a ona ma neta). W wielkim skrócie: chemioterapia - nadzieja na operację - nawrót choroby - radioterapia - nadzieja na operację - nawrót choroby - decyzja o wielkim ryzyku - operacja. Już jestem pokrojona i zeszyta, dobrze się trzymam i czekam, co dalej. Na widoku jeszcze jakaś chemia, ale już tak raczej profilaktycznie. Trochę mnie mają jeszcze pomęczyć w kierunku *co w szpiku piszczy* i może już będę OK. Mam nadzieję, że w rocznicę pierwszej diagnozy zacznę zapominanie całej tej historii.
niedziela, 03 września 2006

"Co jest grane"


co zrobić, żeby przeczytać ->

Jestem na chwilę i trochę nielegalnie. Poprzedni wpis był świadkiem mojego ostatniego pobytu w pracy. Miałam nadzieję dłużej popracować, ale myślenie wysiadło na znacznie dłużej. Potem różne takie przypadłości hipochondryka, no i się zrobiła strrrasznie długa nieobecność. Na razie nie ma widoku na powrót do pracy i pracowego dostępu do sieci. Domowy internet jest w swerze mało realnych marzeń. W związku z powyższym moja aktywność na blogu zostaje zawieszona na czas bliżej nieokreślony.
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 53